• Wpisów:35
  • Średnio co: 61 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 17:13
  • Licznik odwiedzin:21 140 / 2208 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
a sens? sam się znalazł. zwyczajnie. bez wymuszania, bez oczekiwania, bez planowania i myślenia, kminienia, schizowania. sam znalazł mnie. i niech się dzieje co chce. ale chyba na szczęście nadszedł czas. tylko dlaczego to szokuje aż tak, żeby nie czuć radości?




 

 
bo wiecie co?
fajnie fajnie. ludzie, nowi, nowe wszystko, miejsce, wrażenia, przemyślenia. ale w tej masówce chyba nie dałoby rady, gdyby nie Wy słodziacy. najważniejsi ludzie jakich mam. którzy nie pozwalają zwariować. i gdzie bezpiecznie. <3



Matt Corby - Brother
 

 
Bo tyle się zmienia. Patrzę w dół i widzę miliony słów poplątanych z masą czarnej dziury, któa chyba nawet nie ma masy tylko jest próżnią. A jednak tyle słów jest aktualnych do teraz. Po tych 227 dniach. Ja jestem aktualna. Powód do dumy

A teraz... teraz zmiany zmiany Zamiast Krakowa - stolica. Z własnego świadomego wyboru, nie losowych przypadków. Wszystko się udało To co miało się udać. To co było niezaplanowane i niewiadome, w sumie też się udało. Bo miało sens.

Teraz trzeba szukać nowego sensu, tam.





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
No i 100 dni. Niewiele mniej do matury.
Ale nie ma co dołować, życie trwa! Jakoś zawsze będzie.
I zawsze znajdzie się ktos, kto kocha cie za to kim jesteś. Tak samo jak i ktoś, kto cię za to nienawidzi. Norma. Podnieść głowę trzeba i iść. Może szukać? A może pozostać w aktualnym stanie?

Czasem jednak ciekawie jest odkrywać, nawet gdy nie zapowiada się najlepiej lub wręcz stoi w miejscu. A nuż...
 

 
ja po prostu jestem zawsze strasznie przewrażliwiona na punkcie moich zdjęć i tego co robię, bo to zawsze jest długa układanka, wizja, projekt w głowie, potem to przełóż na maszynę, przygotuj. i jak potem ktoś patrzy na zupełnie co innego to mnie to trochę dobija. a wiem że śmiesznym jest kazać komuś patrzeć na coś. bo każdy widzi co chce.

ale mimo to nad tym nie panuję i to są ciężkie momenty kiedy pokazuję ludziom ten wielki kawałek mnie. tym bardziej bliskim.

ale po to jest komunikacja.
 

 
Bo szpital to takie miejsce, w którym dowiadujesz się kto o tobie myśli, komu zależy, komu jebie że swiecisz na niebiesko, a nawet nazywa cię uroczo Lukiem ze star wars.
Czasami niektórzy też rania. Może nieswiadomie.
 

 
Długo milczałam, przepraszam, jeśli dotknęło to kogokolwiek. Chociaż wątpię.

Tak wielu nas tutaj. Każdy ma swoje historie, swoje inspiracje, swoje filozofie. Każdemu czasem ciężko, trzepie coś wewnątrz, więc sobie sypiemy tutaj naszymi wnętrznościami. Niektórzy przyciągają tłumy, każdego dnia setki.

Czy to dlatego, że zżera nas ciąg dalszy niedokończonych rozmów i przypadkowych zdarzeń? A może fajnie tak poczytać, jak ktoś ma gorzej? Jak bardzo życie zesrało mu się na łeb? Fajnie dowartościować się innymi? Każdy pomyśli, że to puste. Ale dalej miewamy takie myśli.

I dalej wyrzucamy wnętrzności, radości, żałości. Takie życie. Zamknięte koło. Głupota tłupocze się po kościach, a tak trudno ją zobaczyć.

Ale mimo wszystko ciekawie jest i dzielić się różnościami. Przynajmniej mm odcinka końcowego czegokolwiek, gdzieś w środku, zaspokojona.

A życie jest tylko życiem. Każde jest inne, ale każde takie samo. Zabiera czas, a potem go zwraca wspomnieniami. Czasem prawdziwe życie przychodzi za wcześnie, choć to paradoks. Jednak zawsze jest czas. Na wszystko. Po prostu jest...

I to on jest decydujący.

Czy to nie śmieszne? Ktoś daje życie, życie daje czas, abyśmy się nim cieszyli, wykorzystali... A to on wykorzystuje nas.


Nie wiem do końca, co chciałam tu przekazać, jeśli ktoś rozumie, to super. Przynajmniej to z siebie wyrzuciłam. Taki jest cel.
 

 
http://www.pudelek.pl/artykul/37234/zakochany_adam_levine/

nieeeeee, zabić ją! poszczuć mrówkami zabójcami! dodać zatrutego szpinaku do serka lajt! albo niee, rzucić metalowymi pomidorami w nią! albo zeby miała bóle menstruacyjne 24/7! cokolwiek!
















mogę tak godzinami <3


jak go tu nie kochać??
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dobijmy do 200 wreszcie!
święta już niebawem. Niby taki prymitywny czas, zabija nawet świadomość. Naiwność dochodzi do głosu. Bo nagle uwielbiasz na te parę dni kogos kogo względnie nienawidzisz. Ale jebac. Dieta studniowkowa? Jebac. Są święta, trzeba się nawpierniczac i napięć gooore ciastek. I to nie z byle kim, ale kims kto jest totalnie owiany dla mnie przyjemna tajemnicą
pod choinką mózgową życzę kobietom tylko obrazków takich jak ten ostatni tutaj a mężczyznom? Załóżcie muszkę zamiast krawatów <3







 

 
To jest ustanowione. Od tego nie można się wyłamać, nie ma żadnego sposobu, żeby się z tego wykręcić, żeby się tego wyprzeć. Wszelka indywidualna niezależność to jest złudzenie.







 

 
"Zupełnie o niej nie pamiętał. Przez krótki czas, mierzony jej szybkimi krokami, patrzył, jaka jest. Była zupełnie zmieniona, była duża, cienka, stała się już kimś innym. Ale idąc tak, niosła jednak w sobie to wszystko, co kiedyś stanowiła dla niego.

Nie porwał się od stołu, nie wybiegł za nią. Nawet uśmiechnął się pobłażliwie do tego nieoczekiwanego wzruszenia, którego doznał."
 

 
"Och, przyłapał się na tym komunale! Być w porządku ze sobą - cóż to znaczy? Jest to zawsze w jakimś choćby najbardziej wzniosłym sensie dogadzać swoim chęciom, swoim 'wrodzonym instynktom moralnym'. A przecież moralność jest wynikiem życia w społeczeństwie i poza społeczeństwem jej nie ma. Są tylko słowa, które służą do oszukania siebie, zwłaszcza innych."







uwielbiam ten teledysk <3
 

 
rozmowa z dziś, która dowodzi, że przyjaciel to jednak przyjaciel ;] a i baby, uczcie się!

m: ja ostatnio słyszę jakieś różne "bylibyśmy dla siebie idealni", albo "jesteś inny niż wszyscy" albo dzisiaj słyszę, że jestem zajebisty, fajnie ;P

u: tylko, ze ja zawsze słyszę, ze jestem kochaną urszuleczką truskaweczką i taka kochana jestem i taaaaaaaaaka kochana..... tak. to by było na tyle, co zawsze słyszę...

m: ale to fajnie

u: taa, wieje fałszem na km...

m: oj Ula, Ty jesteś kochana pomocna aby jeszcze faceta Ci trzeba!

u: ja jestem kochana? daj spokój, jestem egoistyczna, chamska i wrednaa

m: cicho! jak Ci facet mówi
to się nie zaprzecza
jasne?
trochę Cię znam,
cicho, i akceptuj

u: co ja tam ludziom pomagam. nawet Tobie nie pomagam, aby sobie jestem

m: nawet jakbyś "aby sobie była" to by już była duża pomoc ;P
a robisz jakby... dużo więcej ;P
więc cicho, akceptuj, nie rozkminiaj
i przede wszystkim
nie zaprzeczaj.
to jest zabronione!








  • awatar Shit Happens: @urszulajna: a to Wasza przyjaźń jest bezpieczna :D.
  • awatar urszulajna: Aa, rozumiem :d no u nas miala być miłość zanim była przyjaźń ale wyszło że wyjechał na studia więc została świetna przyjaźń.
  • awatar Shit Happens: @urszulajna: pamiętam, ale nie stosuję :p. a w kontekście takim, że faceci są świetnymi przyjaciółmi, tylko łatwo tę przyjaźń spieprzyć miłością :D.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
"stało mu się jasne, jaką nie do przebycia rzeczą od człowieka do człowieka jest jego jakość. Ten każdemu właściwy sposób, aby być osobno."







 

 
Stojąc patrzył dokoła siebie i czekał. Doskonale. Może sobie teraz wejść. Jakakolwiek okaże się w swej przemianie, jest tą, która nie ma już władzy zadawania cierpienia.

 

 
jak obiecywałam, nadrabiam!

"Wszak pierwszy stopień poznania to poznać choćby byle jak."

"Zauroczenie...
Imieniem określić nie można,
nazwiskiem tym bardziej."






 

betka13
 
livingwithfringe
 
co ma znaczyć tygodniowa nieobecnośc na pingerze :>? czekam z wytęsknieniem na jakieś filozoficzne myśli, a tu nic .
  • awatar urszulajna: Przepraszam :( tyle rzeczy do zrobienia... Ale nadrobie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
a co gdybym.... kiedyś stała się tym? ;]






uwielbiam to np. tutaj!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie mam siły. Nie mam siły na nic. Moja żałość siegneła zenitu. "mowisz że młody fajny, masz przyjaciół, na imprezy chodzisz sobie, i to jest niby żałosne? Bez przesady..." nie. To jest wspaniałe. Gorsze jest co, co ze sobą mam. Za słaba na zycie. Wiecznie poniżej wyższej normy. Nie daję rady się wybić. Może bycie wiecznie szarą istotą, bez czasu, jest moim przeznaczeniem? Wiecznie o cm za daleko.

Przepraszam, że tyle nie pisalam. Jezeli wgl ktos to czyta to zauwazyl... Postaram się nadrobić. A u Was jak z zyciem? Wiecznie poniżej wyższych norm(nie mylić z totalnym dnem)? Czy moze wiecznie w wyższych sferach?
  • awatar Shit Happens: @urszulajna: ja nazywam ten stan kryzysem egzystencjalnym. jest ciężko, ale da się wykaraskać :).
  • awatar urszulajna: I fajnie ze jestes i nawet mnie rozumiesz ;)
  • awatar urszulajna: @Shit Happens: kumpel stwierdzil, ze ja nie mam dola, tylko zastój. I swiat mi sie nie wali, wiec lepij zebym skonczyla z takim nastswieniem. Kiedy to nie nastawienie tylko humory. A humorow sie nie kontroluje. One po prostu sa :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
"Nie może być nic straszniejszego niż wracać do spraw, z których się wyrosło, do tych dawnych, młodzieńczych, niedojrzałych, od dawna już zepchniętych w kąt i załatwionych... O, po trzykroć mądrzy ci, którzy żyją jedynie dzisiejszą problematyką, problematyką dorosłą, w sile wieku, a starym ciotkom pozostawiają problemy już nieaktualne. (...) Nierzadko widzimy, że człowiek rozumny i dorosły, na temat dorosły staje się w mgnieniu oka gorzko niedojrzały, gdy mu się podsunie temat nazbyt młody albo nazbyt stary. (...)"






  • awatar Shit Happens: @urszulajna: dokładnie, podobne mam zdanie co do homofobów.
  • awatar urszulajna: @Shit Happens: rasiści uważają się za lepszych a sami tak naprawdę z tą mentalnoscią są plebsem.
  • awatar Shit Happens: bardzo podoba mi sie obrazek z mózgami. całkowicie oddaje moje poglądy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kto chce malować świat w barwnej postaci, niechaj nie patrzy nigdy prosto w słońce. Bo pamięć rzeczy, które widział, straci. Łzy tylko w oczach zostaną piekące.


Czesio kazał wrzucać gdzie popadnie, bo w przeciwieństwie do większości polskich artystów i artystów wgl, nie ma nic przeciwko popularyzowaniu swoich tworów za darmo w internecie. tak więc spełniam rozkaz i popularyzuję!
płyta magiczna, wspaniała i nie sposób się nie uśmiechnąć słuchając ;]
 

 
właściwie to jestem dziś nijaka. tak o sobie. nie wiem czego chcę, nie wiem co myślę, na co mam ochotę. chociaż jest dobrze. jak na sobotę wieczór całkiem dobrze. pozytywnie. jak się odkrywa bratnią duszę być może, to tak chyba powinno być. ale gdzieś za mną, jest nijak.

nijakość to też jakaś 'ość'. czyli istnieje.
no, to walnęłam filozoficzny post.









  • awatar BigDay90: Cześć:) Zapraszam Cię na mojego bloga. Znajdziesz tam między innymi: *spodnie z kieszeniami po bokach *czarne rurki *dzińsy-dzwony,proste,rurki *dresy na w-f *koszulki OVERSIZE Ubrania są w niskich cenach+możesz się targować. Za przesyłkę płacisz raz,więc warto zamawiać u mnie więcej niż jeden ciuszek. Z osobami z mojego miasta mogę spotkać się osobiście. Masz pytania?Pisz w komentarzu. Jesteś zainteresowana kupnem jakiegoś ciuszka? Pisz na gadu> 36331102 Pozdrawiam:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Lecz mnie się zdawało, że wprost nie wypada zbyt łatwo i tanio zbywać smarkacza w sobie, że dorośli zbyt są bystrzy i wnikliwi, aby dali się oszukać, i że temu, kogo smarkacz ściga nieustannie, nie wolno ukazać się publicznie bez smarkacza. Za poważny może miałem stosunek do powagi, zanadto przeceniłem dorosłość dorosłych."


 

 
Chcemy być obecni w życiu innych ludzi, w ich rozmowach, myślach, marzeniach, planach. Chcemy czuć się potrzebni i zauważani. A może po prostu boimy się, że nikt nie zauważy naszej nieobecności??


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Znowu mi się zebrało. Niestety znowu.... Kraków. Miedzykamieniczna, cicha uliczka. Starodawne okna 2,5 metrowe na parterze, zasłonięte szarymi roletami. Czerwone, drewniane drzwiczki. W środku zapach który zna tylko ten, kto tam kiedykolwiek był. I ona. Moja najukochansza. Zdradzajaca mnie z dwoma niezastapionymi - Michałem i Mieszkiem, a i Dobrawka w trojkaciku. Bo ja nie wiem, co złego jest w nadawaniu imion ukochanym aparatom.

Ja i Liza. Kraków i studio. Być może już niedługo...





macie tam z boku link do mojego devianta. Dawno nic nie wstawialam, bo i czasu i weny brak. Mam nadzieję, że niedługo mi w tym pomozecie, przynajmniej wybrać oglądajcie, komentujcie też te moje 'dzieła' jeśli macie taką ochotę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
człowiek przez ostatnie miesiące pokochany przez tysiące.
w ostatnią sobotę, trochę niedoceniony.

ale nie bójcie się. będzie o nim głośno!



 

 
Bo kocham. Po prostu kocham to miejsce! <3




 

 
"...)Bo gdyby ciebie wszystko nie kochało,
Tobym nie myślał, zamknąwszy powieki,
Że piękne jest to, o czym się milczało.(...)"

zauroczona Czesiem Śpiewającym Miłosza <3
 

 
nieswojo jest widzieć kogoś fajnego. bo wiesz, że nigdy na ciebie nie spojrzy.

nieswojo jest widzieć, że ktoś fajny na ciebie patrzy. bo wiesz, że nigdy cię nie zapamięta.

nieswojo jest widzieć kogoś fajnego, uśmiechającego się do ciebie na ulicy. bo wiesz, że nigdy nie zamieni z tobą ani słowa.

nieswojo jest widzieć kogoś fajnego. bo nagle stał się ciekawy.

nieswojo jest widzieć kogoś ciekawego, mówiącego ci cześć. bo wiesz, że tylko na tyle stać los.

nieswojo jest widzieć kogoś ciekawego, pojawiającego się coraz częściej. bo wiesz, że to celowy od losu ból.

nieswojo jest widzieć kogoś ciekawego, dowiadując się że śmieje się z tego samego, i lubi to samo co ty. bo wiesz, że to mimo wszystko przepaść.

nieswojo jest widzieć kogoś ciekawego, kiedy z dnia na dzień staje się idealny. bo wiesz, że to dziwne koło.

nieswojo jest widzieć kogoś idealnego, patrzącego na ciebie, uśmiechającego się do ciebie, pamiętającego cię i rozmawiającego z tobą. bo wiesz że jest idealny, ale nigdy nie będzie twój.

nieswojo jest widzieć kogoś idealnego. bo jest tak kurwa idealny.

on.



 

 
Przecież nie wszystkiemu można dać tytuł. No po prostu.
Bezsenność, kiedy wiesz że masz jeszcze 4 godz. snu, którego nie ma. Jakby sen i bezsenność nie mogły współpracować. Dziwne, że w teorii to nie istnieje a w praktyce działa jak ta lala. Nie macie czasem wrażenia, że spicie, a jednocześnie wgl nie spicie i panujecie nad wszystkim, chociaż to dalej jest sen? To nie sen na jawie, tylko bezsenność we śnie. Bo zazwyczaj rzeczy nielogiczne tłumaczą nam wszystko najprosciej. Lepiej jest być więc trochę nielogicznym, nieprawdaz?

To spijcie sobie kochani. Dobranoc w bezsenności <3
  • awatar Shit Happens: @urszulajna: mam nadzieję, ze tak będzie :D.
  • awatar urszulajna: oo, miło że wgl ktos pojmuje mój tok myślenia ;) pewnie jeszcze się dobitnie przekonacie o moim psychologicznym spaczeniu :D dziekuję, że jesteście <3
  • awatar I lost myself: yymm rozumiem to tak samo jak poezje Leśmiana :) a tak naprawdę po przeanalizowaniu głębszemu zrozumiałam miewam tak :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

:)

Mężczyznę można "wykastrować" jednym zdaniem: Wolę, abyś był moim przyjacielem niż kochankiem.

— Woody Allen

mimo to, cieszę się że jesteś M. nawet nie wiesz, jak się cieszę...







to mi o nas przypomina <3
 

 
jak to jest, że nie rozmawiasz z bliską kiedyś osobą (blablabla długa historia)przez ponad rok, chociaż widujesz ją prawie każdego dnia, aby po jej wyjeździe i nieobecności przez miesiąc i po powrocie na 2 dni, rozmawiać bądź co bądź normalnie?

z drugiej strony trochę żal. patrzeć na nią i wiedziec że nic nie będzie jak dawniej. pamiętać jak było kiedyś. a nuż? przyszłość niedaleko. już jutro....



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›